Home Opinie Po męsku Luksemburska masakra piłą nożną
Luksemburska masakra piłą nożną

Luksemburska masakra piłą nożną

0
1

Mistrz Luksemburga postanowił pokazać stołecznym kopaczynom jak nie umiejąc grać, można wygrać w europejskich pucharach. Półamatorzy z księstwa pokazali wyżelowanym gwiazdeczkom ich miejsce w szyku.

Po kompromitacji, jak się wydawało, w dwumeczu z mistrzem Słowacji, nadeszła megawtopa z luksemburczykami. Legia wystawia swoich kibiców na coraz cięższe próby. W zeszłym sezonie, zamiast Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, były dwie porażki z ekipami z dalekiego Kazachstanu i półdzikiej Mołdawii. W tym roku już miało się to nie powtórzyć. Ale się powtórzyło. Chociaż nie, było o wiele gorzej. Mistrz Luksemburga przyjeżdża na Legię i spokojnie prowadzi sobie grę, mimo wyraźnych braków technicznych i niezbyt skomplikowanych schematów taktycznych. Momentami to wyglądało jak pojedynek gołej dupy z batem. Tą dupą była wczoraj Legia. Można się doszukiwać wyższych porażek naszych drużyn w pucharach europejskich, ale tak spektakularnej jeszcze nie było. Przepłacani kopacze dostają z mistrzem Luksemburga. Czaicie?! Luksemburga. Drużyny, w której bramkarz musiał pójść do pracy na pełen etat, bo nie miałby emerytury. A warszawiacy, dla których pełnoetatowym zajęciem powinno być granie w piłkę, bujają się po galeriach, po fryzjerach, po spa i trenują po 2 godziny dziennie. Potem wychodzą na boisko goście zarabiający od kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie wzwyż i pokazują taką żenadę jak wczoraj. A normalni ludzie muszą wstać o szóstej rano, zdążyć na autobus i zapieprzać co najmniej 8 godzin w różnych warunkach.

Piłkarze żyją w oderwaniu od rzeczywistości. Dać im 2500 brutto, niech zobaczą jak to jest. Pokazać im jak ludzie harują w fabrykach, szpitalach… Jak wygląda prawdziwe życie. Ludzie mają większe problemy, niż to czy dziś balejaż czy inna fryzura. Wyjdzie potem taki grajek na boisko i odwalając chałę, pluje w twarz ludziom, którzy kupili bilety za ciężko zarobione pieniądze. Ma na to wywalone. Ważne, że jemu się zgadza hajs.

Musimy przestać pompować tych miernych piłkarzy. To samo, co było przed mundialem. Pompowanie balonika. A potem szybko dwa razy po dupie i pakują walizki. Zero ambicji. To samo z naszymi ligowcami, wystarczy, że ktoś kopnie dwa razy prosto piłkę, strzeli gola po rykoszecie, będzie w jedenastce kolejki, już dostaje miesięcznie tyle kasy, co nauczyciel za kilka lat użerania się w szkole. Coś jest nie tak. Potrzeba zmian, bo to idzie w złą stronę. Potem okazuje się, że nasza liga, to gówno z sreberku, skoro jej triumfatora łoi mistrz Luksemburga. Czaicie?! Luksemburga.

REDAKCJA Redakcja wirtualnychelm.pl pracuje codziennie, aby dostarczyć Ci ciekawe i przydatne treści. Naszym najlepszym wynagrodzeniem jest Twoje zaangażowanie – udostępniaj proszę nasze teksty na Facebooku i buduj z nami społeczność wirtualnego Chełma!

Comment(1)

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *