Home Opinie Po męsku Co brzęczy w kadrze?
Co brzęczy w kadrze?

Co brzęczy w kadrze?

0
0

Długo nam kazał czekać na ogłoszenie swoich wybrańców nowy selekcjoner kadry piłki skopanej – Jerzy Brzęczek. Oczekiwanie się przedłużało, a my nie mogliśmy spać po nocach, by wreszcie poznać szczęśliwców namaszczonych przez pana Jurka (tak naprawdę, to nie).

No i w końcu, stało się, trener biało-czerwonych odkrył karty i obwieścił, wszem i wobec, nazwiska graczy, którzy reprezentować nas będą już za 10 dni w meczu z Italią. Czy są niespodzianki? Owszem. Chociażby na obronę Brzęczek powołał Adama Dźwigałę z Wisły Płock. To piłkarz dosyć średni i śmiało można wymienić tak na szybko przynajmniej pięciu środkowych defensorów z większymi umiejętnościami. Być może sympatyczny pan Jurek widzi w Adamie coś więcej, przecież w zeszłym sezonie był jego trenerem klubowym w płockim klubie i widywał go codziennie na treningach. Może będzie odkryciem nowego selekcjonera, jak niegdyś Michał Pazdan stał się odkryciem Adama Nawałki. Pazdan – gracz wówczas typowo ligowy, mniej więcej właśnie jak Dźwigała w chwili obecnej.

Kontynuując płocki wątek, w kadrze mamy również Damiana Szymańskiego. Tu akurat trudno się przyczepić. Zawodnik ten już w zeszłym sezonie grał na niezłym poziomie, więc sprawdzenie go w kadrze jest jak najbardziej na miejscu. Powołanie otrzymał również Arkadiusz Reca – były gracz Wisły Płock, który za kilka milionów europejskiej waluty przeszedł do włoskiej Atalanty Bergamo. Szkopuł tkwi w tym, że na ziemi włoskiej ten pan zagrał do tej pory raz. Na pewno nie pomaga mu w tym nieznajomość języków, bo właśnie na to narzekał jego klubowy trener. Na pewno jednak trenera Brzęczka zrozumie, gdyż obaj raczej biegle mówią po polsku.

Lekarstwem na mizerię na lewej obronie ma być Rafał Pietrzak. Obrońca Wisły, tym razem tej z Krakowa, jeszcze w maju kopał piłkę na III-ligowych boiskach, a już we wrześniu może wyjść w składzie na Włochów. Fakt, że Rafał jest w niezłej formie, jak cała drużyna z grodu Kraka, ale nasuwa się pytanie – czy reprezentacja to nie za wysokie progi? No, ale z drugiej strony, nie takich gagatków ustawiano na lewej flance „z braku laku”.

Do kadry wraca po kilku latach Mateusz Klich. To piłkarz, który się dobrze zapowiadał, jednak potem zaginął gdzieś w Europie, obecnie odbudowuje formę w angielskim Leeds. Może być w pomocy ciekawym uzupełnieniem będącego ostatnio w znakomitej formie – Piotra Zielińskiego (2 gole z Milanem w ostatni weekend).

Poza tym wielkich sensacji nie ma. Brzęczek dał odpocząć kilku zgranym kartom z talii Nawałki (Pazdan, Jędrzejczyk, Grosicki, Teodorczyk). Wprowadził oprócz wyżej wymienionych trochę świeżej krwi (Kędziora, Frankowski, Kądzior, Romanczuk). Jako dobry wujek nie mógł pominąć niegrającego w Bundeslidze – Kuby Błaszczykowskiego, który powołanie dostał raczej za zasługi i dzięki koneksjom rodzinnym.

Zobaczymy jak ta mieszanka doświadczonych kadrowiczów z piłkarzami, którzy przygodę w koszulce z orzełkiem na piersi dopiero zaczynają, będzie funkcjonować. Jak zwykle przed nowym rozdaniem jesteśmy ciekawi czy ulegnie zmianie gra, a może taktyka. Na te wszystkie pytania odpowiedź otrzymamy już 7. września. I obyśmy znów nie musieli śpiewać, że „nic się nie stało”.

REDAKCJA Redakcja wirtualnychelm.pl pracuje codziennie, aby dostarczyć Ci ciekawe i przydatne treści. Naszym najlepszym wynagrodzeniem jest Twoje zaangażowanie – udostępniaj proszę nasze teksty na Facebooku i buduj z nami społeczność wirtualnego Chełma!

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *