Home Opinie Okiem naczelnego Nieudany rozbiór Gminy Chełm – o porażce, którą próbuje nazwać się sukcesem
Nieudany rozbiór Gminy Chełm – o porażce, którą próbuje nazwać się sukcesem

Nieudany rozbiór Gminy Chełm – o porażce, którą próbuje nazwać się sukcesem

0
0

„I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa” – tym mało subtelnym, ale za to niezwykle trafnym powiedzeniem można podsumować próby przejęcia dużej części gminy Chełm przez miasto i Prezydenta Jakuba Banaszka. Teraz trwa odwracanie sytuacji tak, żeby porozumienie z Wójtem przedstawić jako wielki sukces. Jednak mieszkańcy gminy zapamiętają na długo te tygodnie, w których sami musieli wyjść na ulice i bronić granic swojego rejonu.

Nie pomogły partyjne znajomości, ani buńczuczny ton (który mogliśmy usłyszeć w czasie rozmowy z Wójtem). Władze miasta wycofały się z pomysłu rozbioru gminy Chełm zadowalając się jednie 10% dużo mniej intersujących terenów.

Wygrali mieszkańcy

Zaryzykuję stwierdzenie, że tym razem wygrała demokracja, bo to właśnie mieszkańcy gminy skutecznie obronili niezależność i prawo do samodzielnego funkcjonowania oraz wyboru, chociaż uruchomiona polityczna maszyna zakładała, że nikt nie zdąży nawet zaprotestować przed ukończeniem procesu podział terenów.

Pomimo wyraźnego sprzeciwu mieszkańców oraz negatywnego stanowiska władz gminy Chełm i rady powiatu, procedura wcielenia nowych terenów się rozpoczęła. Dopiero po bardzo głośnych protestach, Jakub Banaszek ponownie zaprosił wójta do rozmów i padło słowo „porozumienie”.

W kilka tygodni od kiedy ujawniliśmy plan poszerzenia granic miasta, mieszkańcy gminy (jak również wielu mieszkańców miasta) zorganizowało protesty, m.in. w centrum Chełma, przed siedzibą gminy, a nawet w Lublinie. Wizerunkowo wyglądało to bardzo źle dla władzy, do dzisiaj na niektórych ogrodzeniach można znaleźć banery z napisami: „Łapy precz od gminy”, „My się Banaszka nie boimy i mu się sprzeciwimy”, czy „Stop grabieży gminy.


Dyplomatyczne porozumienie


Sprawa dostała swój finał w postaci „porozumienie w trosce o przyszłość Miasta Chełm, Gminy Chełm oraz Ziemi Chełmskiej”. Oba samorządy wystąpiły do ministra spraw wewnętrznych i administracji o zmianę wniosku zainicjowanego przez prezydenta. Granice Chełma faktycznie mają być powiększone, ale zupełnie inaczej niż w pierwotnym planie. Powiększenie ma być „wyłącznie o tereny potencjalnie inwestycyjne niezamieszkane, zlokalizowane w miejscowościach Depułtycze Królewskie, Pokrówka, Koza-Gotówka, Srebrzyszcze i Rudka”. Jest to łącznie 470 hektarów terenu, z czego część przylega bezpośrednio do granic miasta, a część stanowi enklawę w środku gminy.

Warto popatrzeć na nieco szerszy kontekst polityczny całej sprawy, bo ma ona ogromne znaczenie. Czołowi politycy PiS od lat wspierają miasto na wszelkie możliwe sposoby, bo jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie prawica faktycznie wygrała w wyborach samorządowych walkę o władzę. Sam prezydent Banaszek wspiera obóz rządowy na wiele sposobów, w tym nawet zostając jednym z prowadzących konferencję przedstawiającą Polski Ład (za co w gronie politycznym otrzymał złośliwy pseudonim „konferansjer”). Chociaż duża w tym zasługa walczącego o interes Gminy Wójta (który złożył nawet wniosek do prokuratury w tej sprawie), to jednak protesty miały kluczowe znaczenie. Wizerunkowo wyglądało to dramatycznie. Setki ludzi skandujących na ulicy, że Prezydent ich ogrania, banery rozwieszone w całej gminie i coraz więcej ogólnopolskich mediów zainteresowanych sprawą – tego nie dało się przeforsować, jak to mają w zwyczaju rządzący.

Gmina nie zapomni

Być może faktycznie wyborcy nie mają dobrej pamięci i w czasie wyborów zapominają o wielu niespełnionych obietnicach, ale ta sytuacja będzie zapewne wyjątkiem. W końcu nie codziennie ktoś próbuje zmienić granice miasta i gminy, stawiając na samym końcu interes i zdanie mieszkańców.

Wydaje się, że batalię o zmianę granic przegrali parlamentarzyści, radni wojewódzcy i radni miejscy stojący w rozkroku między interesem mieszkańców a… swoim. W tej sprawie wielu lokalnych polityków robiło co mogło, aby tylko nie zająć stanowiska i bezpiecznie przeczekać na rozwiązanie problemu.

Biorąc po uwagę temperaturę sporu… nieliczni politycy potrafili zająć jednoznaczne stanowisko, pozostałym „politykom” mieszkańcy gminy wystawią zapewne rachunek przy kolejnych wyborach.

REDAKCJA Redakcja wirtualnychelm.pl pracuje codziennie, aby dostarczyć Ci ciekawe i przydatne treści. Naszym najlepszym wynagrodzeniem jest Twoje zaangażowanie – udostępniaj proszę nasze teksty na Facebooku i buduj z nami społeczność wirtualnego Chełma!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *