Home Opinie 130 dni czekania… tu miał być wywiad z Prezydentem Chełma
130 dni czekania… tu miał być wywiad z Prezydentem Chełma

130 dni czekania… tu miał być wywiad z Prezydentem Chełma

0
0

Wszyscy w Chełmie wiedzą, że Prezydent Jakub Banaszek jest bardzo zajęty. My też się o tym przekonaliśmy na własnej skórze. Dzisiaj mija 130 dzień czekania na rozmowę przy kawie i dyktafonie. Pytają Państwo dlaczego na portalu nie ma wywiadu z Prezydentem? Bo Prezydent nie ma dla nas czasu.

Tego tekstu nie byłoby, gdyby w jednym z komentarzy nie zarzucono mi kłamstwa. Mediami zajmuję się już 11 lat i przyznaję, że nic mnie tak nie denerwuje jak tego typu insynuacje. Od dawna zabiegam o wywiad z Prezydentem i naprawdę chciałbym chociażby na rocznicę powstania Wirtualnego Chełma pokazać Państwu ten materiał.

Wobec tego, nie pozostaje mi nic innego jak pokazaniu Państwu redakcyjnej pracy od kuchni.

Długa droga do wywiadu

Nie chciałem męczyć Prezydenta o wywiad w pierwszych miesiącach urzędowania. To bez sensu – na tym etapie wielu rzeczy po prostu się nie wie, wiele rzeczy się dopiero poznaje, a na biurku z reguły piętrzą się setki stron dokumentów, z którymi trzeba się pilnie zapoznać. W związku z tym z prośbą o wywiad poczekałem aż do kwietnia, a zbliżający się audyt finansowy miasta wydawał się idealnym pretekstem.

Zacząłem 15 kwietnia, kontaktując się z Panią Wiolettą Bielecką, która wtedy zajmowała się mediami. Zaproponowałem zarówno możliwy wyjazd w Chełmie, jak i w Warszawie. Może wyda się to dziwne, ale jest dużo łatwiejsze do wykonania – ja mieszkam na co dzień w Warszawie i do Chełma dojeżdżam 1-2 razy w miesiącu. Pan Jakub Banaszek do tej pory mieszkał w Warszawie, teraz w dni robocze jest w Chełmie i na weekendy również wraca do stolicy. Odpowiedź pozytywna, działamy!

Później rozmawiałem telefonicznie z Panem Danielem Domoradzkim z Urzędu Miasta, który jak najbardziej potwierdził chęć umówienia wywiadu i sam zaproponował, że Pan Prezydent szybciej znajdzie dla mnie czas w Warszawie, w której bardzo często jest i ma tam więcej czasu (w Chełmie zawsze ktoś ma do niego sprawę, w Warszawie wystarczy wyciszyć na godzinę telefon). Rewelacja!

O czym miał być sam wywiad

W maju mieliśmy przesłaną listę pytań, którą podobno Pan Prezydent dostał. Zaproponowałem wywiad nagrywany na dyktafon, 60 min, pełna autoryzacja – żebyśmy się mogli rozgadać i czuli się komfortowo, później biuro prasowe ma pełny wgląd do materiału i jeśli zajdzie potrzeba to nawet nagrania źródłowego, data publikacji ustalana. O czym mieliśmy rozmawiać:

  • aklimatyzacja w Urzędzie Miasta, jak zmienił się tryb pracy urzędu itp.;
  • audyt miasta i wnioski z niego płynące;
  • kluczowe obietnice wyborcze a plan naprawy miasta;
  • jak radzi sobie z życiem na linii Chełm/Warszawa;
  • kilka pytań osobistych (żeby lepiej poznać Prezydenta jako osobę);
  • jak łączy pracę samorządowca z pracą na rzecz partii;
  • sposoby na promocję miasta itp.

Mógłbym tak wymieniać i wymieniać – jestem gadułą i zajmuję się mediami od dawna, więc pytań do Pana Banaszka mam dziesiątki. Naprawdę jest mało ludzi w tym kraju, którzy w tak młodym wieku osiągnęli tak dużo w polityce i o to również chciałem zapytać. Miał to być materiał specjalny, wyróżniony, promowany na stronie i w social media.

Czerwiec i zmiana łącznika

W maju nie udało się. Pod koniec maja dostałem już tylko maila z informacją, że Pani Wioletta będzie na dłuższym urlopie (jak się okazało, zrezygnowała ze stanowiska). Sprawę przejął Pan Domoradzki i tak do siebie dzwoniliśmy i pisaliśmy, a ja aktualizowałem listę pytań. W trakcie wyskoczyła chociażby sprawa Budimexu, która jest o tyle ciekawa, że jestem w stałym kontakcie ze spółką (zajmuję się dziennikarstwem finansowym).

Już prawie…

Cały czerwiec rozmawialiśmy o wywiadzie, w końcu telefonicznie udało się zmieścić nas 1 lipca – Panu Prezydentowi dosłownie wypadło tego dnia spotkanie i zwolniła się godzina w kalendarzu, pod warunkiem, że przyjadę z samego rana do Urzędu Miasta. Wsiadłem w pociąg i przyjechałem z Warszawy do Chełma – 1 lipca z samego rana Prezydent miał dla mnie godzinę.

Przyjechałem do Urzędu i zaproszono mnie do gabinetu. Tam czekał na mnie tylko Pan Domoradzki z informacją, że Prezydentowi jednak coś wypadło („wie Pan, Budimex, te sprawy”). Podobno nie było sensu do mnie dzwonić, bo dosłownie wywiad odwołano w momencie jak wchodziłem do Urzędu. Ucięliśmy sobie z Panem Domoradzkim pogawędkę i dostałem kolejną obietnicę, że jakoś ten wywiad zmieścimy (najlepiej w lipcu, bo akurat rok do powstania redakcji).

Licznik bije dalej

Dzisiaj mija 130 dzień od kiedy wysłałem do Urzędu Miasta pierwszą prośbę o wywiad. Od kilku tygodni nie mieliśmy żadnego kontaktu od Pana Daniela, ani innej osoby z Urzędu Miasta. Własnymi kontaktami dowiedzieliśmy się, że Pan Domoradzki przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie wiadomo czy sprawa naszego zapytania o wywiad w ogóle została komukolwiek przekazana.

Jak Państwo widzą, nie jest to historia ciekawa, dlatego w ostatnich tygodniach o niej nie pisaliśmy. Jednak musiałem pokazać kuluary redakcyjnej pracy, bo zarzucono mi kłamstwo, a tego znieść nie mogę.

W naszym medium nie ma materiału z Panem Banaszkiem, bo nie widzimy po jego stronie (lub nieefektywnie docierają do niego wiadomości w Urzędzie) żadnego zainteresowania rozmową z nami.

Ta publikacja absolutnie nie zmienia faktu, że nadal chciałbym żeby czytelnicy Wirtualnego Chełma przeczytali obszerny i ciekawy wywiad z Panem Prezydentem.

Przez moment wpadłem nawet na pomysł, że będę „polował” na Pana Banaszka w Warszawie. Obaj jesteśmy zapraszani regularnie do Polskiego Radia, więc jest szansa, że złapiemy się przy Alei Niepodległości w Warszawie. Jednak nic na siłę.

Mam nadzieję, że Pan Prezydent znajdzie tę jedną godzinę dla naszej redakcji i zrobimy jeszcze w tym roku fajną rozmowę dla wszystkich mieszkańców Chełma. Trzeba przyznać, że Prezydent ma świetną komunikację w social media i bardzo sprawnie informuje mieszkańców o różnych działaniach – my też śledzimy oficjalne profile. Tyle tylko, że z naszej perspektywy to jest komunikacja jednostronna, a dla naszych czytelników chcielibyśmy komunikacji dwustronnej, czyli starej dobrej formy wywiadu twarzą w twarz. I tyle – proszę nie snuć teorii spiskowych i dopisywać nam czegoś, czego nie mamy na myśli.

PS. Jeśli czyta to ktoś z Urzędu Miasta, to nadal podtrzymuję chęć przeprowadzenia wywiadu i jestem do Państwa dyspozycji pod adresem tomasz.jaroszek@wirtualnychelm.pl ?

Tomasz Jaroszek, wydawca Wirtualnychelm.pl

REDAKCJA Redakcja wirtualnychelm.pl pracuje codziennie, aby dostarczyć Ci ciekawe i przydatne treści. Naszym najlepszym wynagrodzeniem jest Twoje zaangażowanie – udostępniaj proszę nasze teksty na Facebooku i buduj z nami społeczność wirtualnego Chełma!

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *