Home Polityka Wybory na wesoło!
Wybory na wesoło!

Wybory na wesoło!

0
0

Na listach w tegorocznych wyborach trudno znaleźć kandydatów z Chełma. Ale – jak śpiewali w komedii Monty Pythona – „zawsze patrz na jasną stronę życia”. Tak też czynimy, uznając że to skądinąd świetna okazja do promocji turystycznej miasta. W końcu kandydat też człowiek i może kiedyś po wyborach przyjedzie tu z rodziną.

Wiece wyborcze, konferencje prasowe, ciągłe spotkania z wyborcami to męczące zajęcia, a kandydat powinien przecież od czasu do czasu odpocząć. Ponieważ wszyscy liderzy list są spoza Chełma i niektórzy zjawili się tu dopiero we wrześniu po raz pierwszy w życiu, podpowiadamy 5 miejsc, których kandydując z Chełma i nie widzieć… nie wypada i już!

5 miejsc w Chełmie, które powinien odwiedzić każdy polityczny spadochroniarz

Podziemia kredowe

Mieszkańcom Chełma nie trzeba mówić nic więcej. Każdy był, każdy zna Ducha Bielucha, każdy chwali się nimi za każdym razem, gdy tylko jest okazja (drugich takich w całej Europie nie znajdziecie!). Politycy, którzy doskonale znają sejmowe korytarze, bez problemu odnajdą się w kredowych labiryntach. Mniejsze partie zawczasu mogą potrenować zejście do podziemia – stan, który czeka ich po wyborach, jeśli nie osiągną progu 5%.

Górka Chełmska

Piękna lokalizacja na długie jesienne spacery. Cudowny zabytkowy kościół górujący nad miastem i dużo zielonej przestrzeni wokoło. Ogromny potencjał polityczny! Zmieściłaby się tu konwencja Telewizji TRWAM, a nawet miesięcznica smoleńska! Nie polecamy jednak tego miejsca lewicowym kandydatom, którzy chcieliby manifestować tu przeciwko kościołowi. Jest tu tak przestronnie, że będzie doskonale widać jak mało jest protestujących.

Chełmski Park Wodny

Można się tu zrelaksować w basenie lub w saunie (miejsce bezpieczne od podsłuchów!), a później zorganizować wiec wyborczy na parkingu z aquaparkiem w tle. To uniwersalny politycznie obiekt. Może służyć partiom zarówno jako przykład zapewnienia obywatelom rozrywki, sportu i rozwoju, jak i pretekst do wielkiego świętego oburzenia za zadłużanie miasta. Wybudowała go prezydent z korzeniami sięgającymi SLD, a chwali się nią obecny prezydent z PiS, jednocześnie narzekając na długi miasta, za których sporą część generuje właśnie aquapark. Ale co tam, za kilka lat nikt już nie będzie pamiętał, kto go budował, a zadłużony park wodny wszyscy uznają za winę Tuska.

Gmach

Wiatr historii wieje w tym budynku. Najstarsi lewicowi działacze poczują się jak w domu. Z kolei dla kandydatów skrajnej prawicy to wprost wymarzony punkt w mieście na organizację konferencji, podczas której można wygłosić płomienne przemówienie o walce z komunizmem, który podobno cały czas czai się tuż za rogiem. To zarazem miejsce wypełnione po brzegi urzędnikami, więc frekwencja zapewniona. Chyba, że uznamy rotację kadr w urzędach co 4 lata za zbieg okoliczności albo za efekt zmian klimatycznych.

Imbryk Cafe

Na koniec zostawiliśmy miejsce, gdzie można świetnie zjeść i przy okazji załatwić kilka ważnych partyjnych spraw. Smacznie, transparentnie i bez podsłuchów! Na pewno zadowoleni będą kandydaci Koalicji Obywatelskiej, którzy od kilku lat szerokim łukiem omijają restauracje z owocami morza i miejsca mało transparentne. Na Placu Łuczkowskiego nie tylko można zjeść typowo polską potrawę, a na dodatek wszyscy wyborcy patrzą politykowi na ręce.

REDAKCJA Redakcja wirtualnychelm.pl pracuje codziennie, aby dostarczyć Ci ciekawe i przydatne treści. Naszym najlepszym wynagrodzeniem jest Twoje zaangażowanie – udostępniaj proszę nasze teksty na Facebooku i buduj z nami społeczność wirtualnego Chełma!

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *